Połowa leczenia za nami :)

Krótkie sprawozdanie z tego co u nas 🙂

Wczoraj ( 14.02 ) była 15 seria strzałów protonami, czyli połowa za nami.
Terapia odbywa się codziennie w dni robocze o różnych porach dnia – każdego dnia dowiadujemy się na którą godzinę musimy stawić się dnia następnego.

Co czwartek wykonywane jest badanie kontrolne i chociaż mało co o nim się dowiadujemy to zdajemy sobie sprawę, że badanie to jest bardziej dla lekarzy żeby wiedzieli czy wszystko jest tak jak być powinno, a nie dla nas w celu udzielania wyczerpujących informacji 😉

Po każdym takim badaniu lekarz lub pielęgniarka przygotowująca do terapii informuje jedynie, że wszystko jest ok i tyle 🙂

Na początku troszkę mnie to martwiło, że nie zostaje nam szczegółowo wyjaśniane co się dzieje i jak przebiega terapia, ale zdaję sobie sprawę z tego, że lekarze mają swoje założenia, a to badanie ma na celu utwierdzić ich w przekonaniu, że nie dzieje się nic niewłaściwego i cała terapia przebiega tak jak powinna.
Na dzień dzisiejszy bardziej niepokojące byłoby dla nas jakby po jednym z czwartkowych badań lekarz zaprosił nas na rozmowę 😉

Wyniki dzisiejszego badania również przebiegły tak jak lekarze się tego spodziewali, kolejne potwierdzenie, że wszystko jest ok i kolejna seria protonami.

Sławek czuje się dobrze, nie ma żadnych dolegliwości, nie wystąpiły żadne niepokojące objawy neurologiczne.
Od rozpoczęcia leczenia w Monachium dużo rzadziej i z dużo mniejszym nasileniem boli go głowa, nawet snu nie potrzebuje tyle ile potrzebował przed terapią.
Ustąpiło zmęczenie, zrezygnował z drzemek w ciągu dnia, bo nocny sen jest w stanie zregenerować na cały dzień – przed rozpoczęciem terapii tak nie było.
Potrzebował bardzo dużo snu w nocy, a także 1-2 drzemki w ciągu dnia.
Biorąc to wszystko pod uwagę można stwierdzić, że postępy są widoczne i chociaż nie jesteśmy tutaj po to żeby wyleczyć Sławka z bólu głowy czy dużej ilości snu to mamy świadomość, że takie zmiany na plus mogą świadczyć tylko o jednym, że leczenie przynosi pozytywny skutek 🙂

Do końca leczenia zostało już tylko 13 dni terapii, następnie badania, rozmowa z lekarzem/lekarzami i wracamy  🙂
Bardzo tęsknimy i chociaż jest nam tutaj dobrze to nie ma jak w domu 🙂

 

54 odpowiedzi do “Połowa leczenia za nami :)”

  1. Aniu bardzo się cieszę, że leczenie idzie w dobrym kierunku i mąż czuje się lepiej 🙂 trzymam kciuki za całkowite wyleczenie i wierzę, że będzie już tylko lepiej 🙂

  2. Myślałam o Was ostatnio i cieszę się bardzo, że wszystko przebiega dobrze 🙂 Super, że Sławek ma się lepiej. Czekam na dalsze wieści i cały czas trzymam kciuki!

  3. Bardzo dobre wieści i życzę Wam byście mogli wrócić do swego gniazdka z optymistycznymi prognozami na długo…
    Mąż mojej koleżanki zaczął wczoraj radioterapię…trzymamy z moim mężem kciuki także za nich oboje 🙂

  4. Aniu! Bardzo dobre wiadomości , Życzę Wam żeby za trzynaście dni Lekarze przekazali wam Wspaniałe wiadomości – Pozdrawiam Cieplutko

  5. Aniu, bardzo się cieszę, że leczenie jest na dobrej drodze.
    Czekamy na same dobre wiadomości i gorąco trzymamy za Was kciuki.
    Pozdrowienia serdeczne 🙂
    Trzymajcie się!

  6. Aniu bardzo się cieszę, że leczenie przynosi rezultaty. Trzymam mocno kciuki za Sławka. Zobaczysz niedługo wszystko wróci do normy. Trzymajcie się cieplutko 🙂

  7. Witajcie Aniu i Sławku! Bardzo się cieszę z tak dobrych wieści o przebiegu leczenia. Tak jak wszyscy, którzy odwiedzają to miejsce, czekam na Wasz szczęśliwy powrót z zaciśniętymi kciukami.

  8. O jak dobrze, że mąż znosi terapię przyzwoicie i lepiej się czuje. Najważniejsze żeby wyzdrowiał! Powodzenia…Jak tam niemiecki…he, he…Trzeba trochę pożartować, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.