Muffinki razowe z daktylami

Muffinki razowe z daktylami
Muffinki razowe z daktylami

Muffinki razowe z daktylami prezentuję Wam jako smaczne, słodkie i nieco inne niż tradycyjne wydanie znanych babeczek.

Bardzo lubię muffinki co pisałam już wiele razy i tego będę się trzymać 😉

Czasami mam jednak ochotę na eksperymenty, a że pomysłów pełna głowa, więc postanowiłam sprawdzić jak spisze się mąka razowa w tych wypiekach.

Przyznam, że mąka spisała się świetnie, a daktyle wkomponowały się w babeczki idealnie, ale nieskromnie dodam, że to nie tylko zasługa mąki, ale odrobinę też moja 😀

 

Przepis na 12 muffinek razowych z daktylami.

 

SKŁADNIKI:

1,5 szklanki mąki pszennej razowej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

3 łyżki cukru trzcinowego

120 g daktyli suszonych

1 jajko

3/4 szklanki mleka

1/4 szklanki oleju

1/2 łyżeczki aromatu waniliowego

Dekoracja:

polewa czekoladowa

cukrowe posypki

 

PRZYGOTOWANIE:

Do miski wsypać mąkę pszenną razową, dodać proszek do pieczenia i cukier trzcinowy, wymieszać.

W osobnej misce wymieszać mleko z olejem, dodać jajko i aromat waniliowy, dokładnie wymieszać.

Do składników mokrych przesypać składniki suche, wymieszać przy pomocy rózgi.

Daktyle suszone pokroić na mniejsze kawałki i dodać do ciasta i wymieszać.

Do silikonowych foremek lub papierowych papilotek przełożyć ciasto do 3/4 wysokości, włożyć do blaszki na muffinki.

Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni.

Do gorącego piekarnika wstawić blaszkę z babeczkami i piec przez 20 minut na funkcji grzania góra-dół.

Po upieczeniu muffinki razowe z daktylami wyjąć z piekarnika i wystudzić.

Udekorować według uznania – u mnie polewa czekoladowa i cukrowe posypki, lub pozostawić bez dekoracji.

Muffinki razowe z daktylami

Muffinki razowe z daktylami

Muffinki razowe z daktylami

99 odpowiedzi do “Muffinki razowe z daktylami”

  1. Podobają mi się 🙂 Cieszę się, że masz tyle pomysłów, bo Twoje potrawy są dużą inspiracją i dla mnie – co prawda teraz nie mam zbyt wiele czasu, żeby gotować „bardziej wymyślnie”, ale z utęsknieniem czekam na wrześniowe wakacje, które będą sprzyjać kreatywności w kuchni 🙂

  2. Ohh… wszamałabym! Wiesz.. ja jestem antytalentem muffinkowym! Wychodzą mi niemal wszystkie ciasta.. a muffinki niby najprostsze z możliwych nie! Czyżby wyjątek potwierdzający regułę?

  3. Z muffinkami bardzo fajnie można poeksperymentować 🙂 Również uwielbiam je robić w różnych wersjach 😀 Te Twoje wyglądają bardzo apetycznie i wiem, że na pewno bardzo by mi smakowały 😀

  4. W dzieciństwie matka bardzo często robiła ciasto(zazwyczaj drożdżowe) z rabarbarem, z którego sok tak rozmiękczał placek, że nabrałam awersji do ciast z owocami(jedynie jagodzianki uznaję). Jednak przyznaję, że to ciekawy pomysł na poczęstunek dla gości, tych oczekiwanych jak i tych niespodziewanych. Do miłego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.