Karkówka po meksykańsku

Karkówka po meksykańsku
Karkówka po meksykańsku

Karkówka po meksykańsku to moja kolejna propozycja na smaczne danie z wykorzystaniem mięsa wieprzowego 🙂

Pyszne, miękkie i soczyste steki z karkówki zamarynowane ,, na ostro ” i podane wraz z warzywami smakują wybornie.

Danie jest aromatyczne i pikantne, ale nie przesadnie ostre – bardziej pikantne potrawy już jadłam 😉

Karkówka po meksykańsku to smaczna propozycja na danie z patelni/garnka 🙂

Gorąco zachęcam do przygotowania 🙂

 

Przepis na 4 steki/ 4 porcje dania Karkówka po meksykańsku.

 

SKŁADNIKI:

4 duże plastry karkówki

3 łyżki oleju

2 cebule

2 ząbki czosnku

2 papryki czerwone

1 puszka czerwonej fasoli

1 puszka kukurydzy konserwowej

1 puszka pomidorów

sól

papryka ostra

natka pietruszki do oprószenia

Marynata:

2 płaskie łyżeczki soli

2 łyżeczki papryki wędzonej

1/2 łyżeczki chili

1/2 łyżeczki chili pieprzu cayenne

1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego

2 łyżeczki estragonu

3 łyżki oliwy

 

PRZYGOTOWANIE:

Marynata – do miseczki wsypać sól, paprykę wędzoną, chili, chili pieprz cayenne, mielony kmin rzymski i estragon, dokładnie wymieszać.

Dodać oliwę i całość dokładnie połączyć.

Steki z karkówki opłukać, osuszyć papierowym ręcznikiem i lekko rozbić tłuczkiem do mięsa, a następnie przełożyć do miski z marynatą i pokryć nią dokładnie mięso.

Tak przygotowaną karkówkę odstawić na minimum godzinę do lodówki.

Na głębokiej patelni rozgrzać olej i na gorący tłuszcz włożyć zamarynowane mięso, usmażyć z każdej strony, następnie zdjąć z patelni.

Cebule i ząbki czosnku obrać, opłukać, osuszyć.

Cebule pokroić w kostkę, a ząbki czosnku posiekać.

Papryki czerwone oczyścić, opłukać, osuszyć i pokroić w niewielkie paski.

Na tłuszcz po smażeniu mięsa włożyć pokrojoną w kostkę cebulę wraz z posiekanym czosnkiem i zeszklić.

Do zeszklonej cebuli dodać paseczki papryki, podsmażyć.

Fasolę czerwoną odsączyć z zalewy, przepłukać i dodać do zawartości patelni.

Kukurydze konserwową odsączyć i również dodać do zawartości patelni.

Na patelnię przełożyć usmażone mięso, wlać wodę, dodać pomidory z puszki i całość dusić na małej mocy palnika do miękkości składników i odparowania części płynu.

Doprawić do smaku solą i ostrą papryką.

Karkówka po meksykańsku jest gotowa do podania – ja podałam z ziemniakami ugotowanymi w mundurkach 🙂

Karkówka po meksykańsku

Karkówka po meksykańsku

Karkówka po meksykańsku

101 odpowiedzi do “Karkówka po meksykańsku”

  1. Ach, jaka wspaniała.
    Po prostu danie jak z obrazka 🙂
    Jak zwykle – pięknie, apetycznie, smacznie.
    Nic dodać, nic ująć. Tylko jeść 🙂
    Pozdrowionka 🙂

  2. To w sam raz dla facetów, mój syn lubi wszystko co meksykańskie, a dziś nas odwiedza i sam robi kaczkę z piekarnika… ciekawe, jak wyjdzie 😉

  3. Wygląda przepysznie ! Naprawdę wypróbuje!
    Zyskałaś kolejną stałą czytelniczkę, z pewnością zostanę z Tobą na dłużej. ♥
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego wieczoru ♥

    Zapraszam także do siebie

  4. Anula,wiesz,ze ja uwielbiam Twoje przepisy 🙂 za kazdym razem serwujesz cos innego,zaskakujacego i absolutnie wartego wyprobowania 🙂 Tym razem tez tak jest :)) Dzieki za ten przepis :)))Renata

  5. Uwielbiam Meksykańską i Chińską kuchnie : ) Zrobię taką marynatę, ale do kurczaka. U mnie w domu głównie się je drób, ale myślę że i z kurczakiem danie wyjdzie pyszne 🙂

  6. Mniam…. pyszności :)!!!

    P.S. Ostatnio uraczyłam rodzinkę Twoją zupą z czerwoną soczewicą i cieciorką… wszyscy zajadali ze smakiem :)!!! Zupka na stałe wejdzie do naszego obiadowego menu :)!!!

  7. ale pyszności, a ostatnio widziałam ładną karkóweczkę w promocji
    niestety chłopaki sobie wymyślili takie devolaje z mielonego, ale zawinięte w boczek wędzone i obtoczone w mące i usmażone rzecz jasna, może jutro zrobię bo na dziś mają jeszcze gulasz ;D

    1. Oj…na razie nie będzie, ale za jakiś czas postaram się to nadrobić 🙂
      Mam w głowie tyle pomysłów na dania, że nie starcza mi czasu na gotowanie, a rodzince sił na zjedzenie wszystkiego co chciałabym przygotować 🙂

  8. Wygląda świetnie napewno pyszne jeszcze w takiej postaci karkowki nie robiłem kiedyś musi być ten pierwszy raz pozdrawiam 🙂

    1. Nie mam takiego problemu 🙂 Często mam jednak problem, że chciałabym zrobić kilka potraw, ale wiem, że nie będzie miał kto takich ilości zjeść 🙂

      1. To ja chyba nie lubię gotować,bo robię to co muszę czyli minimum i maximum zarazem (zawsze obiad,z tym że mój mąż czasami gotuje i jakieś sałatki,czasami jakieś ciasto). Zawsze tłumacze sobie, że gdybym wcześniej kończyła albo nie pracowała to miałabym więcej czasu i satysfakcję,ale to chyba nie to! Tak więc podziwiam osoby, które robią to z taką pasją (:

        1. Ja uwielbiam gotować, piec, przygotowywać posiłki, a potem lubię widzieć zadowolenie na twarzach jedzących 🙂 Daje mi to wielką radość 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.